Słup nie dojechał !
- ELEKTRYK Bielsko.pl

- 31 sty
- 1 minut(y) czytania

Widzimy sytuację, w której jedna konstrukcja została zmuszona do pełnienia roli słupa energetycznego i teletechnicznego jednocześnie, mimo że nie wygląda na to, by była do tego projektowana. Brak osobnego słupa dla instalacji niskoprądowych powoduje, że przewody zaczynają „szukać miejsca” tam, gdzie akurat się da, a to prowadzi do improwizowanych rozwiązań i wizualnego chaosu.
Zasadniczo linie energetyczne i światłowodowe powinny być wyraźnie rozdzielone – zarówno wysokościowo, jak i konstrukcyjnie. Nie chodzi wyłącznie o estetykę, lecz o bezpieczeństwo, niezawodność i możliwość późniejszej obsługi. W momencie, gdy brakuje dedykowanego słupa lub zaplanowanej infrastruktury teletechnicznej, światłowód trafia na „doklejkę”, często w formie zwisów, zapasów kabla i prowizorycznych mocowań. Takie rozwiązania działają, ale tylko do momentu pierwszej awarii, silniejszego wiatru albo konieczności serwisu.
Akcentem problemu nie jest tu sam kabel, lecz brak miejsca, które było przewidziane dla niego od początku. Gdyby instalacja teletechniczna miała własny słup lub trasę, przebieg przewodów byłby prosty, czytelny i jednoznaczny, a separacja od energetyki naturalna, a nie wymuszona. W obecnej formie mamy do czynienia z kompromisem wynikającym z oszczędności lub niedopatrzenia na etapie planowania, gdzie jedna konstrukcja musi obsłużyć zbyt wiele funkcji.
To nie jest problem „źle powieszonego kabla”, tylko efekt braku infrastruktury, która powinna była powstać wcześniej. Bez osobnego słupa porządek, bezpieczeństwo i trwałość instalacji zawsze będą jedynie prowizoryczne.





Komentarze